8.09.2017

Trochę historii cz. 3

Po skończonej przygodzie z modelami samochodów zdalnie sterowanych i ze zdobytym doświadczeniem chciałem spróbować sił w innej dziedzinie modelarstwa. Po przeanalizowaniu różnych za i przeciw moje oczy skierowały się na modele latające. Żeby było bardziej ekstremalnie nie zacząłem od samolotów tylko od śmigłowców. Po rozeznaniu rynku i zaopatrzeniu się w odpowiednie wyposażenie (aparatura RC, symulator) zacząłem się rozglądać za modelem śmigłowca odpowiednim dla mnie. Wybór padł na model T-Rex 450 firmy Align. W czasie kompletowania wyposażenia śmigłowca (serwa, odbiornik itp.) ostro ćwiczyłem latanie na symulatorze tak aby wyrobić w sobie odpowiednie nawyki potrzebne w pilotowaniu śmigłowca.
Mój pierwszy model śmigłowca wyposażony w podwozie treningowe:


Po wykonaniu kilkunastu lotów z podwoziem treningowym i opanowaniu podstaw trzeba było pozbyć się tego zbędnego balastu:
Tak aby można było cieszyć się lataniem:
W tamtym czasie używałem aparatury Graupner MX-12 (35MHz).

W związku z tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia chciałem sprawdzić jak będzie się latało większym modelem. Wybór tym razem padł na firmę HIROBO i jej model Sceadu Evo 50. Był to model z napędem spalinowym. Wyposażony był w silnik O.S. Engine .50 SX-H oraz tłumik Hatori 50HNS-2. Pozostałe wyposażenie jakie było tam zainstalowane to żyroskop Futaba GY401 + dedykowane serwo Futaba S9254. Do sterowania tarczą wykorzystałem serwa HiTec HS-5245 a do kontroli przepustnicy HiTec HS-325HB.
Wraz z pojawieniem się nowego modelu śmigłowa pojawiła się również nowa aparatura. Tym razem postawiłem na JR Propo PCM9XII. Moduł nadawczy pracował na częstotliwości 35MHz z pełną syntezą - nie było potrzeby zmiany kwarcu w celu zmiany kanału a odbiornik jakiego używałem to był Graupner/JR SMC 16 scan. Aparatura posiada bardzo rozbudowane programy do obsługi śmigłowców, samolotów i szybowców. 
Nadajnik ten posiadam nadal i używam do sterowania modelem śmigłowca Align T-Rex 500.
Jedyne co zostało wymienione to moduł nadawczy 35MHz. Został on zastąpiony modułem Spektrum DM9 pracującym na 2.4GHz i wspierającym DSM2 oraz odpowiednim odbiornikiem. Rozwiązanie to działa do dzisiaj. Wykorzystywałem tą aparaturę również do sterowania dronami. Używałem w tym celu FC (np. Naze32) , który wspierał obsługę odbiorników Spektrum tzw. satelitek.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz